środa, 22 lutego 2012

Rysio z Klanu. R.I.P.


A więc od dziś nie ma Ryszarda Lubicza. Ryśka z Klanu, który, w ciągu 15 lat emitowania serialu, stał się emblematem, postacią kultową, znaną przez wszystkich, nawet tych, którzy Klanu nie oglądali. Ryśkowe „dzieci umyjcie rączki” czy „łazienka jest zamknięta” były wielokrotnie parodiowane, komentowane i przerabiane – weszły też do języka potocznego. 



niedziela, 19 lutego 2012

Starter Wife, czyli wesołość porzuconej żony

Zaledwie sześcioodcinkowa, więc w teorii niezbyt męcząca, opowieść o porzuconej żonie w bogatym świecie Zachodniego Wybrzeża okazała się mocno rozczarowującą, bezpłciowa historią. Jedyne, co przynajmniej chwilami przykuwa uwagę widza to obraz zmieniającej się sytuacji społecznej niechcianej żony. 

środa, 15 lutego 2012

Kobieta w Toskanii

I znowu nieserialowo: właśnie nadrobiłam zaległość kinową sprzed, już ponad roku, czyli Zapiski z Toskanii Abbasa Kiarostamiego. To kolejny obraz, po Shirin (składający się z ujęć kobiecych twarzy siedzących w kinie) z udziałem Juliette Binoche oraz pierwszy w całości zrealizowany poza Iranem.

poniedziałek, 13 lutego 2012

Noc i mgła podwójnie


W tym miesiącu Ursula Blickle Videolounge prezentuje film Noc i mgła Dani’ego Gala. 22minutowy videoart traktujący o nocy z 31 czerwca na 1 lipca 1962, kiedy to prochy Adolfa Eichmanna zostały rozsypane nad międzynarodowymi terytoriami Morza Śródziemnego. Film zrealizowano na podstawie relacji Michaela Goldmana – jednego z policjantów biorących udział w operacji – ofiary i ocalonego z Holocaustu.
Kilka dni temu, odwiedzając wiedeńskie MuseumsQuartier, trafiłam na ten seans.


niedziela, 22 stycznia 2012

In treatment 3

Ostatni sezon spotkań z Paulem Westonem nie okazał się już tak wciągający jak poprzednie. Obejrzenie go zajęło mi zdecydowanie więcej czasu niż druga seria. Trochę już powiało nudą.

acta

Dziś tylko linki, których już właściwie komentować nie trzeba. Pozostaje nam tylko wstydzić się, że inicjatywa powstała za czasów polskiej prezydencji UE i dzięki staraniom naszych reprezentantów. Miejmy nadzieję jednak, że nie obudzimy się w Nowym Wspaniałym Niekopiowanym Świecie Orwella.

Poniżej krótkie objaśnienie (może w dość dramatycznym tonie, ale z drugiej strony czemu mielibyśmy zachowywać stoicki spokój?) o co chodzi.

 

Oraz świetny komentarz na blogu Mirka Połyniaka.

sobota, 7 stycznia 2012

In treatment 2


Podążając za ciosem nadrabiania zaległości, w ciągu tygodnia pochłonęłam In treatment 2. Paul Weston i jego nieograniczenie nieszczęśliwi  pacjenci  tym razem spotykają się w Nowym Jorku. Paul jest rozwiedziony, wyprowadził się, mieszka sam. Albo raczej – sam z problemami pacjentów.


niedziela, 18 grudnia 2011

Piękni, wojenni chłopcy

Z lekkim opóźnieniem, ale udało mi się wreszcie skończyć czwarty sezon Czasu honoru. I wbrew początkowym wpadkom i obawom -  nie zawiódł. Chłopcy nadal są piękni, dziewczęta dzielne, a Warszawa waleczna. Z pierwszym odcinkiem przenosimy się do 1944 roku. 

sobota, 17 grudnia 2011

Femka

Po dwóch latach ciszy powracam - już nie na łamy Kreatury, ale Femki. To bardzo przyjazne i bardzo kobiece miejsce :)
Zaczynam od omówienie filmu Jamesa Kenta The secret diaries of miss Anne Lister - o angielskiej pamiętnikarce, właścicielce ziemskiej, lesbijce, żyjącej nieomal równolegle do Jane Austen. Zapraszam do lektury najnowszego tekstu i poprzednich felietonów :)


sobota, 10 grudnia 2011

Inni


Taka scena. On i ona w salonie sukien ślubnych. Trzymają się za ręce. On: Zarobię na mieszkanie i zawsze będziemy już razem. Kupię ci białą suknię, która ci się podoba? Ona: Ta. Chowa się przymierzalni i wychodzi – w białej sukni i welonie. On: Wyglądasz, jak księżniczka, kocham cię, jesteś piękna. Delikatnie całuje ją w rękę.

To właśnie love story Maćka i Martynki. Tak, tego Maćka z Klanu. Maćka znają wszyscy -  Maciek „łazienka jest zamknięta” Lubicz to adoptowany (!) przez Rysia i Grażynkę chłopiec z zespołem downa.

niedziela, 4 grudnia 2011

Bez tajemnic

Spotkanie. Dwie lub trzy osoby grające w niebezpieczną grę emocjami – jedna strona chce je obnażyć, druga – ukryć. Sesje terapeutyczne mają w sobie coś perwersyjnego: zaproszenie obcej osoby do pogwałcenia najintymniejszej prywatności i jednoczesne stawianie jej oporu.