Ostatni sezon spotkań z Paulem Westonem nie okazał się już tak wciągający jak poprzednie. Obejrzenie go zajęło mi zdecydowanie więcej czasu niż druga seria. Trochę już powiało nudą.
niedziela, 22 stycznia 2012
acta
Dziś tylko linki, których już właściwie komentować nie trzeba. Pozostaje nam tylko wstydzić się, że inicjatywa powstała za czasów polskiej prezydencji UE i dzięki staraniom naszych reprezentantów. Miejmy nadzieję jednak, że nie obudzimy się w Nowym Wspaniałym Niekopiowanym Świecie Orwella.
Poniżej krótkie objaśnienie (może w dość dramatycznym tonie, ale z drugiej strony czemu mielibyśmy zachowywać stoicki spokój?) o co chodzi.
Poniżej krótkie objaśnienie (może w dość dramatycznym tonie, ale z drugiej strony czemu mielibyśmy zachowywać stoicki spokój?) o co chodzi.
Oraz świetny komentarz na blogu Mirka Połyniaka.
sobota, 7 stycznia 2012
In treatment 2
Podążając za ciosem nadrabiania zaległości, w ciągu tygodnia pochłonęłam In treatment 2. Paul Weston i jego nieograniczenie nieszczęśliwi pacjenci tym razem spotykają się w Nowym Jorku. Paul jest rozwiedziony, wyprowadził się, mieszka sam. Albo raczej – sam z problemami pacjentów.
sobota, 24 grudnia 2011
niedziela, 18 grudnia 2011
Piękni, wojenni chłopcy
Z lekkim opóźnieniem, ale udało mi się wreszcie skończyć czwarty sezon Czasu honoru. I wbrew początkowym wpadkom i obawom - nie zawiódł. Chłopcy nadal są piękni, dziewczęta dzielne, a Warszawa waleczna. Z pierwszym odcinkiem przenosimy się do 1944 roku.
sobota, 17 grudnia 2011
Femka
Po dwóch latach ciszy powracam - już nie na łamy Kreatury, ale Femki. To bardzo przyjazne i bardzo kobiece miejsce :)
Zaczynam od omówienie filmu Jamesa Kenta The secret diaries of miss Anne Lister - o angielskiej pamiętnikarce, właścicielce ziemskiej, lesbijce, żyjącej nieomal równolegle do Jane Austen. Zapraszam do lektury najnowszego tekstu i poprzednich felietonów :)
sobota, 10 grudnia 2011
Inni
Taka scena. On i ona w salonie sukien ślubnych. Trzymają się za ręce. On: Zarobię na mieszkanie i zawsze będziemy już razem. Kupię ci białą suknię, która ci się podoba? Ona: Ta. Chowa się przymierzalni i wychodzi – w białej sukni i welonie. On: Wyglądasz, jak księżniczka, kocham cię, jesteś piękna. Delikatnie całuje ją w rękę.
To właśnie love story Maćka i Martynki. Tak, tego Maćka z Klanu. Maćka znają wszyscy - Maciek „łazienka jest zamknięta” Lubicz to adoptowany (!) przez Rysia i Grażynkę chłopiec z zespołem downa.
niedziela, 4 grudnia 2011
Bez tajemnic
Spotkanie. Dwie lub trzy osoby grające w niebezpieczną grę emocjami – jedna strona chce je obnażyć, druga – ukryć. Sesje terapeutyczne mają w sobie coś perwersyjnego: zaproszenie obcej osoby do pogwałcenia najintymniejszej prywatności i jednoczesne stawianie jej oporu.
sobota, 3 grudnia 2011
gazety lub czasopisma
I znowu jest! Wydrukowana, ciekawa i intrygująca - nowa Zadra, gdzie znów miałam przyjemność opublikować tekst, tym razem o wizerunku męskości w rodzimych produkcjach - głównie tasiemcowych :)
Swego czasu nie odnotowałam również druku w Ekranach - gdzie rozpływam się nad magnetyczną mocą polskich seriali, uwodzących pomimo tak fatalanych z reguły scenariuszy. Jeśli ktoś jeszcze nie ma - do Empiku marsz ;)
Swego czasu nie odnotowałam również druku w Ekranach - gdzie rozpływam się nad magnetyczną mocą polskich seriali, uwodzących pomimo tak fatalanych z reguły scenariuszy. Jeśli ktoś jeszcze nie ma - do Empiku marsz ;)
poniedziałek, 21 listopada 2011
Lans (prawie) po krakowsku
W ramach weekendowych doświadczeń kulturalnych i przerwy od kreacji krismasowych (w piątek AudioArt), wczoraj wieczorem zaserwowałam sobie seans z polskim kinem tj. Uwikłaniem. Trzeba było posłuchać znajomych i trzymać się z daleka od tego dzieła. Film zrobił na mnie tak wielkie wrażenie, że postanowiłam uformować kilka zdań wdzięcznej żółci i uraczyć nimi grono odwiedzających niniejszy blog.
poniedziałek, 7 listopada 2011
sobota, 24 września 2011
Na dziecko zawsze jest dobra pora
Pomyśleć, że kiedyś chętnie oglądałam ten serial.
Piątek, wieczór, TVP2, Na dobre i na złe. Polscy lekarze w typowo polskim szpitalu w Leśnej Górze. Od ostatniego odcinka, na jaki łaskawie spoglądałam, minęło już dobrych kilka miesięcy. Scenarzysta nadal nie istnieje, śpi albo jest zwyczajnie głupi i złośliwy.
Wracając do dzisiejszego odcinka. Naprawdę nie rozumiem, czy wszyscy bohaterowie naszych seriali muszą doznawać nagłego upośledzenia umysłowego, kiedy pojawia się temat ciąży?
Subskrybuj:
Posty (Atom)






